Katarzyna Drewnikowska
Prezes Drewnikowski Spółka z.o.o.
W szkole średniej tańczyłam w zespole ludowym. Okazuje się, że dzisiaj jako 50-latka tańczę w nim dłużej, niż jako nastoletnia dziewczyna. Wszystkie dziewczyny w zespole są w podobnym wieku, spotykamy się dwa razy w tygodniu. Jeździmy na dożynki, na koncerty, występujemy w operze, dla prezydenta, dla marszałka. To powoduje, że muszę być skoncentrowana, żeby pamiętać jaki jest układ. Jestem zależna od partnera, on ode mnie. Wszystko inne idzie na drugi plan, niemniej taniec jest bardzo odprężający. Ponadto taniec czy jakikolwiek ruch fizyczny oczyszcza umysł od niechcianych myśli. Nie ma wtedy takiej możliwości, by skupić się na złych myślach.
Druga rzecz jest taka, że w zespole nikogo nie obchodzi kim jesteś, czy prezesem, czy osobą sprzątającą czy bawiącą dzieci w domu. Nie wyobrażam sobie życia bez tego. To pozwala mi odreagować i przyjść na drugi dzień do pracy z czystą głową.
Co ciekawe, to nie zajmuje mi to tak dużo czasu. Tak naprawdę czasu nie ma ten, kto nie chce go znaleźć. Tak samo jest z utrzymywaniem kontaktu z innymi ludźmi. Można go utrzymywać, a można powiedzieć, że się nie ma na to czasu. Ale wtedy będzie to nieprawda.